Piszą, że...

Strona główna
Kraków - kulturalną stolicą i gospodarczym smokiem?


Nowa strategia promocyjna Krakowa ma na celu ratowanie "kulturalnej stolicy" i zrobienie z Krakowa "gospodarczego smoka".

Kraków był pierwszym miastem w Polsce, które miało swoją strategię promocji. Jednakże ma ona już kilka lat i czas wyznaczyć miastu nowe cele. W ramach dyskusji na temat walorów miasta zorganizowanej przez Eskadrę i Biuro Promocji Krakowa spotkali się miejscy urzędnicy, działacze różnych fundacji, ludzie kultury, szefowie muzeów oraz ci, którzy zarabiają na turystach.

Obecnie Kraków jest najlepiej rozpoznawalnym miastem polskim na świecie. A być może również jednym z bardziej rozpoznawalnych wśród miast europejskich. Rządzący miastem dali się przekonać, że warto zainwestować nie tylko w Wawel ale również w knajpki i wyjątkowość Kazimierza.

Pojawiają się głosy, iż w promocji Krakowa należy skupić się na utrzymaniu tytułu "stolicy kultury". Oczywiście nie wystarczy sama promocja. Kraków musi się pokusić albo o poprawienie atrakcyjności istniejących imprez czy muzeów, albo stworzyć zupełnie nowe wyjątkowe wydarzenie. Dobrze byłoby pokazać się również jako miasto z potencjałem ekonomicznym, bo na razie do "smoków gospodarki" się nie zaliczamy.

2007-12-18 15:37:16
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

Gołębie vs homary




Pięć gwiazdek, ale w towarzystwie gołębi. Na homary przyjdzie czas w Ameryce - tak wizualny efekt nowej kampanii reklamowej Krakowa opisuje Izabela Helbin, dyrektorka biura promocji i marketingu krakowskiego magistratu
O czym mowa? O plakatach zachwalających uroki naszego miasta, które dzięki umowie z hotelową siecią Starwood zawisły na tydzień w eksponowanych miejscach luksusowych hoteli w Lizbonie, Rzymie, Madrycie, Dublinie, Londynie, Mediolanie, Wiedniu, Budapeszcie, Zurychu i Amsterdamie. Oprócz anglojęzycznego hasła "Any wish. Kraków - the five star city" plakaty przedstawiają zrywające się do lotu z parapetu hotelowego okna gołębie i zawieszoną na klamce karteczkę "nie przeszkadzać".

To mniej kontrowersyjna wersja promocyjnego plakatu. W pierwszej, która kilka miesięcy temu wzbudziła sporo pytań radnych, po łóżku w hotelowym pokoju pełzały gigantyczne homary. O sprawie pisaliśmy w "Gazecie" jeszcze w sierpniu. - Homary są intrygujące. A sceny łóżkowe z ich udziałem na pewno przykuwają uwagę potencjalnych turystów. Trafi pewnie do Amerykanów, którzy uwielbiają duże hotelowe łoża, luksusowy standard pokojów, a na dodatek coś nieoczekiwanego. Wersja z gołębiami jest skromniejsza, ale też ciekawa. Opłaci się - słyszymy od pracowników magistratu.

"Pięciogwiazdkowy Kraków" promuje się w hotelach sieci Starwood za darmo dzięki specjalnej umowie. Właściciele sieci podeszli do pomysłu przychylnie, licząc, że goście ich hoteli, interesując się w ten sposób najbardziej znanym w świecie polskim miastem, będą skłonni zarezerwować nocleg właśnie w obiektach Starwood (w Krakowie jest to hotel Sheraton).

Krakowska promocja z gołębiami potrwa w dziesięciu wielkich europejskich hotelach do 11 listopada. Wkrótce mają być znane szczegóły kolejnych prezentacji okolicznościowych plakatów w innych częściach świata.


2007-11-13 21:35:22
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

zatrzęsienie w krakowskich kamienicach

Kamienica przy ul. Dietla 57 niczym nie różni się od wielu innych budynków w centrum Krakowa: przedwojenny rodowód, trzy kondygnacje, duże, wysokie mieszkania. Po wojnie budynek przejęło państwo i umieściło w nim tzw. lokatorów z kwaterunku. Kilka lat temu pojawili się pełnomocnicy byłych właścicieli i odzyskali lwią część budynku (jedna ósma udziałów nadal należy do miasta). Niedługo potem złożyli do gminy prośbę o możliwość wykupu jej udziałów - chodziło o dwa lokale, kawałek piwnicy i strychu. Usłyszeli, że nie jest to możliwe, bo uchwała rady miasta daje w takich wypadkach pierwszeństwo aktualnym najemcom mieszkań, a ci mogą je wykupić za 10 procent wartości. O takim rozwiązaniu właściciele kamienicy nie chcieli jednak słyszeć. - Jeśli kogoś nie stać na wykup mieszkania za 100 procent wartości, to jak będzie go stać na remonty warte kilka milionów złotych? - pytała Monika Furman, prezes spółki SL Kraków reprezentującej interesy właścicieli budynku. - A tyle trzeba włożyć w tą kamienicę.

Czekają na wyrok

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Właściciel zarzucił miastu dyskryminację i brak gospodarności. Sąd pierwszej instancji przyznał mu rację. Gmina musiała wstrzymać sprzedaż mieszkań. Ostateczny werdykt jeszcze nie zapadł.

Na ostateczne rozstrzygnięcia czekają również lokatorzy spornej kamienicy. - To był lokal kwaterunkowy, który 34 lata temu państwo przyznało moim rodzicom. Nikt wtedy nie myślał o tym, że zmieni się ustrój i będziemy się musieli kiedyś zmagać z prywatnym właścicielem. Dziś płacę 400 zł czynszu, a kamienicznik chce 1200, mimo że teoretycznie mieszkam w gminnym lokalu - mówi Katarzyna Łukasik.

Podobne sytuacje są w wielu innych krakowskich kamienicach, w których gmina ma cząstkowe udziały. Ustaliliśmy, że w wydziale skarbu UMK jest ponad 360 wniosków o zniesienie współwłasności, zdecydowana większość z nich pochodzi od kamieniczników. Odpowiedź na ich wnioski jest jednak z góry przesądzona - miasto nie sprzeda im swoich udziałów.

Radni zapowiadają zmiany

Niewykluczone, że wkrótce się to zmieni. Grupa radnych i urzędników rozpoczęła już pracę nad nowymi uchwałami dotyczącymi zasad sprzedaży mieszkań i znoszenia współwłasności. Szczegółów nikt nie chce na razie zdradzać.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

2007-11-02 21:29:49
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

co z tym lotniskiem?

Rwący się do lotu puch z dmuchawca, łagodny błękit, białe tło.....to kampania wprowadzająca nową nazwę lotniska w Balicach - "Kraków Airport"



Gazeta.pl pisze: W przygotowywanej od ponad roku przez profesjonalną agencję strategii reklamowej Balic nowe jest wszystko: od logotypu poprzez skróconą nazwę aż po barwy flagowe lotniska. Dosłownie w ostatniej chwili wzdłuż kilku strategicznych ulic Krakowa zawisły też promocyjne billboardy z ogólnym hasłem kampanii reklamowej portu: "Świat zaczyna się tutaj". Na reklamowych tablicach w dmuchawce dmucha zróżnicowane towarzystwo: od małej dziewczynki przez przystojnego biznesmena aż po parę dwudziestoparolatków. Od wtorku na billboardach pojawi się też wspomniane logo oraz krótkie, chwytliwe hasła (o tym, że 49 miast ma bezpośrednie połączenia lotnicze z Krakowem i o nowych wyzwaniach, jakie "Kraków Airport" stawia sobie w najbliższym czasie).

Zaniepokojeni słabą rozpoznawalnością wśród respondentów nazwy "Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice" jego udziałowcy ogłosili przetarg na nową kampanię wizerunkową, logo i nazwę. Pracami nad nową strategią marketingową dla Balic kierowała krakowska agencja reklamowa Schulz. Jej przedstawiciele nie chcą mówić o szczegółach projektu, choć przyznają, że od początku proponowali Balicom coś lekkiego, pełnego finezji, nowoczesnego, kojarzącego się ze wspólnymi dla wszystkich ludzi wartościami. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że projekt spełnia nasze wyobrażenia o tym, jak powinien reklamować się krakowski port, niemal w stu procentach. W realizację projektu włożyliśmy sporo pracy, myślę jednak, że z końcowego efektu można być zadowolonym - mówi Krzysztof Tkaczyk, dyrektor kreatywny Schulza.

Choć zbyt długa nazwa i stare logo (samolot w wersji "odwróconego Nike'a" wbijający się w szare kółeczko) znudziły się już wszystkim, prace nad nowym designem przebiegały opornie i w sporych nerwach.

2007-09-05 23:23:18
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

skating in Krk?

Plac Matejki czy zaułek Czartoryskich to tylko niektóre z placów zniszczone przez rolkarzy i rowerzystów. Straż miejska od czasu do czasu ich przegania, lecz wracają, bo lepszych miejsc w Krakowie nie ma. Planów, by powstały, też brak.

Obecnie w Krakowie są tylko dwa skateparki, jeden na osiedlu Widok, drugi na Kurdwanowie.

Miasto nie ma żadnych planów rozwiązania problemu.

Nie ma tez odpowiedniego miejsca, aby taki park otworzyć.

2007-08-17 17:46:27
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

!Kebab to zło:d!

Świeżo wyremontowane krakowskie place miejskie: Czartoryskich i Wszystkich Świętych są już bardzo zniszczone. Wszystko przez kupowane w pobliżu kebaby, które turyści jedzą na kamiennych ławkach.

Jak pisze gazeta.pl: Zakaz siadania w tym miejscu nie wchodzi w grę, dlatego urzędnicy i radni szukają innych sposobów na rozwiązanie tego problemu. Jednym z nich byłoby użycie specjalnych materiałów do czyszczenia. - Istnieją pasty, które radykalnie i skutecznie działają na wnikające w kamień tłuszcze. W przypadku powierzchni, które nie są pokryte polichromiami czy złoceniami odtłuszczanie nie jest trudne. Później należałoby jednak te mury zakonserwować, np. przy użyciu środków silikonowych.

Rada dzielnicy I podjęła już uchwałę, w której prosi urzędników magistrackich, by znaleźli pieniądze na oczyszczenie zabrudzonej nawierzchni placów.

Plastyk miejski Stokłosa uważa też, że magistrat powinien zobowiązać sprzedających kebaby, by każdego ranka zmywali nawierzchnię z pozostawionego przez ich klientów tłuszczu i resztek jedzenia.

2007-08-06 09:28:39
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

infokrakow Informacje o Krakowie!


Księga goœci

Kategorie notek
Warte zobaczenia (20)
Piszą, że... (6)
"Atrakcyjny" Kraków;) (2)
Plotka? (0)

Archiwum
2008
Maj
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień

Linki


†††
Copyright Š Goddess Layout
Design by BlackEngel
Picture by BlackEngel
x
 Załóż swój blog! Lista przyjaciół